Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Powiada pan, że go tutaj sam przyniósł? Że jest pański? Wie pan cholernie dobrze, że mówię prawdę! Na Boga, Goldin, wsadzę cię za to do więzienia! Gdzie, do diabła, jest mój diament? Przykro mi. Nigdy mi pan nie przyniósł żadnego diamentu uśmiechnął się Goldin. A co do pańskich gróźb... no cóż, jeśli umie pan udowodnić, że wziąłem od pana taki diament, wtedy oczywiście będą mnie musieli aresztować i być może sądzić. Ale czy ma pan dowody? Czy może pan udokumentować swoją tezę? Czy ma pan jakieś dokumenty? Czy może pan udowodnić, że taki diament kiedykolwiek istniał, a jeśli nawet istniał, to czy był pańską własnością? Joel zamknął oczy i zachwiał się lekko. Nie mogę uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszałem powiedział. Policzę do dziesięciu, a kiedy skończę, ma mi pan pokazać mój diament. Bo jeśli nie... To co? Uderzy mnie pan swoją kulą? Joel otworzył oczy i spojrzał na Fredericka Goldina strasznym wzrokiem. Cierpiałem przez ten diament, tułałem się przez niego po świecie, Goldin. Dla niego męczyłem się przez wiele lat. Niech ci się nie wydaje, że możesz mi go odebrać, bo to ci się nie uda. Goldin zamyślił się. Po chwili uśmiech pojawił się znowu na jego twarzy.

(Reklama: )