Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Czuł się tak, jakby ktoś zatrzymał czas, jakby nic nigdy nie miało się już wydarzyć. Klucz do jego przyszłości przepadł tak nagle i bezpowrotnie jak gwiazda, która schowała się raptem za odległym dachem, gwiazda, która miała wskazać mu drogę, lecz okazała się gwiazdą fałszywą, błąkającą się po przestworzach, gwiazdą zbyt jasną. Wiesz, kochanie, powinnam była od razu wyjść za ciebie oświadczyła Agnes. Barney siedział pochylony nad swoim biurkiem, dotykając go niemalże nosem, i czytał listy, które nadeszły tego ranka z Kimberley. Światło wpadające do pokoju było jesienne i szare, ale nawet o czwartej godzinie za wcześnie było wołać służących, aby zapalili lampy. Hmmm? mruknął, pisząc coś ołówkiem na marginesie jednego z listów. Potem podniósł głowę. Dziwna z ciebie kobieta, kochanie powiedział. Agnes uśmiechnęła się do niego. Prawie przez całe popołudnie siedziała przy kominku na małym niebieskim krześle obitym grubym, szorstkim materiałem i wytrwale robiła frywolitki. Falbany jej sukni zdradzały zaawansowaną ciążę.

(Reklama: )