Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Wiedział, co Agnes chce powiedzieć, wiedział też, czego sam chce. Lecz w ten gorący, leniwy dzień wszystko było niepotrzebne, nieprawdziwe, pozbawione sensu. Jakiekolwiek słowa były zbyteczne. Zbyt oczywiste, zbyt napuszone, spóźnione. Lecz czy miał jakieś inne wyjście? Mieszkać w tym okazałym pałacu przez jeszcze jedną cichą dekadę, paradować w swoich modnych garniturach przyozdobionych diamentami, jadać samotnie w jadalni, która mogła pomieścić sto osób? Kiedy był biedny i mieszkał jeszcze w Nowym Jorku, czuł się więźniem swojego własnego życia, ale teraz w Vogel Vlei był przecież tak samo uwięziony i odizolowany, mimo iż powszechnie uważano go za bogatego człowieka. Przyjdź, kiedy twoje małżeństwo zostanie unieważnione. Będę tu czekał powiedział. Jesteś pewien? zapytała tak cichym głosem, że ledwo ją słyszał. Skinął głową. Potem chwycił jej dłoń i dotknął nią swojego policzka.

(Reklama: )